W piątek, 21 listopada, odbył się turniej Wydziału Nauk Społecznych, w którym Instytut Filozofii reprezentował zespół w składzie:
- dr Sławomir Barć
- dr Wojciech Kilan
- Łukasz Angnelius
- Joanna Dobiała
- Antoni Dudkiewicz
- Jan Gawroński
- Mateusz Krajna
- Heorhii Semchuk
- Alan Żurek
Drużyna wspierana była z ławki trenerskiej celnymi radami i taktykami przez dra Mieszka Wandowicza.
Po bohaterskich zmaganiach, wspięciu się na wyżyny umiejętności oraz przegraniu wszystkich meczów udało nam się wywalczyć ostatnie miejsce.
Do pierwszego starcia, z Instytutem Studiów Międzynarodowych i Bezpieczeństwa, przystąpiliśmy pełni wiary i nadziei. Niestety, po dwudziestu minutach wyrównanej walki mecz zakończył się porażką 1:13. Honorowego gola dla naszej drużyny, po celnym strzale jednego z przeciwników, zdobył Samobój z Efezu.
Drugie spotkanie, z Instytutem Studiów Europejskich, potwierdziło równą formę naszej obrony, ponownie bowiem udało nam się puścić pechową liczbę bramek i przegrać 0:13.
Podczas strategicznej narady na półmetku zawodów wydedukowaliśmy, że powinniśmy spróbować strzelić gola. Do trzeciego meczu, z Instytutem Politologii, wyszliśmy więc zdeterminowani i z jasno postawionym celem. I rzeczywiście: kilka rykoszetów później piłka trafiła pod nogi Mateusza Krajny, by następnie (mimo jego największych starań) wylądować w siatce rywali. Podbudowani tym sukcesem, niesieni dopingiem z trybun, ruszyliśmy do ofensywy i zdobyliśmy kolejne bramki, dwie autorstwa Heorhija Semchuka oraz jedną Antoniego Dudkiewicza. Walczyliśmy do ostatniego gwizdka, ale o włos rozminęliśmy się ze zwycięstwem; pojedynek zakończył się wynikiem 4:17.
Przyszła pora na mecz o wszystko z Instytutem Socjologii. Historyczne spotkanie, obwołane już „derbami budynku nr 20”, było starciem dwóch niezwykle wyrównanych zespołów (oba przegrały wszystkie poprzednie rozgrywki). Wiedzieliśmy, że oto nadeszła nasza chwila, moment, w którym zapiszemy się złotymi literami w kronikach Instytutu Filozofii. Przegraliśmy jednak 4:10 (bodajże, nie upewnialiśmy się); wszystkie bramki dla naszej drużyny zdobył Heorhii Semchuk.
Na otarcie łez, podczas ceremonii wręczania nagród, zdobyliśmy obie statuetki indywidualne: Najlepszą Bramkarką Turnieju została Joanna Dobiała, MVP Turnieju wybrano zaś Heorhija Semchuka.
Chodzą słuchy, że na wiosnę Puchar odbędzie się ponownie. Być może nie powiedzieliśmy więc ostatniego słowa. Zdaje się przecież, że może być tylko lepiej.
Poniżej kilka zdjęć z turnieju:

Drużyna Pierścienia :)

Medytacje Krajnezjańskie :)
Relację przygotował: Mateusz Krajna